15.05.2012

NANO-ART - konkurs DZIESIĘĆ DO MINUS DZIEWIĄTEJ

Galeria Roi Doré, mieszcząca się w centrum artystycznej dzielnicy Paryża, Le Marais, zaprasza do udziału w konkursie "10-9 NANO-ART", którego finał odbędzie się w czwartek, 31 maja 2012 r. w Galerii podczas wystawy pokonkursowej prac NANOART, w ramach IV edycji "Journées Nomades" (od 31 maja do 3 czerwca 2012 r., program w załączeniu).

Konkurs jest inspirowany pracą naukową Profesora Tadeusza Malinskiego, wielkiego polskiego uczonego, dziekana Wydziału Chemii i Biochemii na Uniwersytecie w Ohio (Ohio University, Stany Zjednoczone) i światowego pioniera w dziedzinie nanomedycyny, dwukrotnie nominowanego do Nagrody Nobla w zakresie chemii, medycyny i fizjologii.

Wszelkie informacje na temat konkursu "10-9 NANO-ART", jak również formularz zgłoszeniowy znajdziecie Państwo na naszej nowo powstałej stronie internetowej poświęconej NANOART:

APLIKACJA KONKURSOWA



Zapraszamy do udziału w konkursie i pozdrawiamy!

21.03.2012

Urodziny Roi Doré Gallery


Kilka dni temu Roi Doré Galerie obchodziła hucznie swoje drugie urodziny. Tańcom, śpiewom i hulankom końca nie było. W końcu po ciężkiej harówce przez dwa lata użerania się z artystami i kolekcjonerami jakoś tego robala "sztuki" zalać należało. Impreza imprezą, ale przecież wypada coś o galerii wspomnieć.


Moja wizyta w galerii w styczniu 2012, od lewej Leon Podsiadły, Mietko, Feliks Podsiadły i Józef Rudek.
Na ścianei obraz na ołowianej blasze autorstwa Aliski


Galeria wielce zacna została założona w roku 2010 przez szanowanego jubilera paryskiego Józefa Rudka. Nomen omen mojego rodzonego brata. Pracował nad tym ładnych parę lat zanim udało mu się przebić przez paryskie przepisy nierzadko mające swój początek w zamierzchłych czasach. Z powodzeniem znaleziony lokal dla galerii na ulicy Roi Doré naturalnie został puszczony w inne ręce. Kolejne jak się później okazało dużo znakomitsze miejsce znalazło się na ulicy św. Anastazji, ale na szczęście nazwa została. Czy ktoś by przyszedł do galerii św. Anastazji nigdy się już nie dowiemy, ale wiemy że przychodzą do Galerii Pozłacanego Króla.


Właściciel jak zwykle na zapleczu grzebie w babokach i wyciąga Sztukę


Statystyka jest bardzo dobra, odbyło się 18 wystaw wielu artystów światowej sławy jak: Ludwiki Ogorzelec czy Aliski Lahusen. Byli też faceci giganci jak: Tomasz Marczewski czy Michał Batory. Pełny wykaz wystaw w tabeli obok. 

Lista wystaw jakie odbyły się do tej pory w Roi Doré Galerie


ARTYSTA
TYTUŁ
DATY
"Nastroje"
08/03-14/04/2012
"Do światła 1930-2005"
21/01-03/03/2012
"Ołów i Laka"
24/11/2011-14/01/2012
JULIA DAUKSZA
"Malarstwo"
20/10-20/11/2011
"Oś wschód - zachód"
21-30/07/2011
"Wygnani z Raju"
30/06-10/09/2011
"Wciąż malować"
26/05-25/06/2011
"Świat fantazji/Diuna epopeja fantastyczna
19/05-22/05/2011
"Obrazy bez tytułów"
15/04-17/05/2011
"Malowanie od tyłu"
10/03-09/04/2011
"Malarstwo"
03/02-05/03/2011
"Krystalizacja przestrzeni"
25/11/2010-22/01/2011
EXPOSITION COLLECTIVE
"Z kolekcji Pozłacanego Króla"
29/07-12/11/2010
"Malarstwo"
29/06-24/07/2010
wystawa zbiorowa
24/06-28/06/2010
"Malarstwo"
20/05-19/06/2010
"Malarstwo"
22/04-16/05/2010
"Malarstwo"
11/03-18/04/2010



Paryż w końcu to stolica sztuki świata, tylko mój brat jeszcze nie wie że tak stolica, ale tuż za Nowym Jorkiem. No cóż, jesteśmy braćmi i o coś się sprzeczać musimy jakby na to nie patrzeć. Osobiście byłem na kilku wernisażach. Wyglądają dobrze i elegancko, jest należny od zawsze sztuce szampan no i francuskie wina a jakże. 



Dokumentalna fotografia z przebudowy zastanego pomieszczenia na galerię sztuki


Jest też dużo znakomitej sztuki, była także promocja książki ze znakomitymi ilustracjami Artura Majki. Generalną zasadą właściciela galerii jest promocja polskich artystów. Cel szczytny i bardzo potrzebny. Polskich artystów rozrzuconych po świecie jest sporo by nie powiedzieć bardzo dużo. Jest także sporo sztuki po artystach, którzy już odeszli. Dlatego takie miejsce jak Roi Doré Galerie jest niezwykle ważne tym bardziej że prowadzone przez człowieka o wielkim sercu do sztuki. Pamiętam jak zostałem bibliofilem oficjalnie w wieku lat 18 i zacząłem zwozić do domu ryciny i grafiki różnego sortu. Pewnego dnia okazało się że brat też bakcyla złapał tyle, że w czasie kiedy ja zdobyłem jeden miedzioryt on już miał całą tekę miedziorytów a nie rzadko na dodatek kilka akwafort i drzeworytów, których Biblioteka Jagielońska by się nie powstydziła. Przyszła teraz pora na większe i ważniejsze rzeczy, powstała więc galeria sztuki w Paryżu. 
Gratulacje! STO LAT, sto lat, sto .....


... & more:
Maniek Kasperczyk 
Piotr Strelnik 
Światowa Aukcja Polskiej Sztuki 
Cezaray Dobies i Artur Majka


PRZYBYWAJCIE, OGLĄDAJCIE I DO DOMU ZABIERAJCIE ....


... & more:
Artyści - kolekcjonerzy - kolekcje

09.11.2011

De - entryzm z dodanym "C" daje DECENTRYZM

Fotografia, fotografia, daje wolność wypowiedzi i niewolę obrazu. Fotografik to sekretarz rzeczywistości to osobnik zapisujący cudzy obraz. Dodać należy że przy pomocy urządzenia zwanego kamerą fotograficzną. Tak zwany aparat właśnie do tego służy, ale artyści kochają zmieniać świat. Zrobiła to grupa fotografików skupiona przy Galerii MCK w Ostrowcu Świętokrzyskim. Należy w tym miejscu przytoczyć definicję Adama Wiśniewskiego-Snerga "centryzmu" jako żródła opozycyjnego "decentryzmu". który zainspirował całe przedsięwzięcie. Oto tekst Snerga:



Fotografia Miry Rewers



"Wszystkie istniejące dzieła sztuki, mimo ich wielkiej różnorodności, zaliczyć można do jednego kierunku - do centryzmu, którego istota polega na tym, że środek przedstawionego przez artystę przedmiotu, czymkolwiek ten przedmiot jest - zawsze zajmuje miejsce w ramach utworu. 
Dla twórczości centrycznej charakterystyczne jest dążenie do pełnej ekspozycji prezentowanego przedmiotu - niezależnie od wybranej formy. 
Centryzm zezwala na przedstawienie fragmentu jakiejś rzeczywistości,  ale tylko w przypadku, kiedy cały przedmiot nie mieści się w ramach obrazu. 
Moja koncepcja kompozycji obrazu, w odróżnieniu od omówionej kompozycji centrycznej, nosi nazwę decentryzmu. Obraz wyraża postualat decentryzmu, gdy środek przedstawionego w nim przedmiotu znajduje się gdzieś niedaleko poza ramami utworu, skąd ten przedmiot dominuje nad ukazanym otoczeniem. Taka zasada kompozycji - poprzez stworzenie napięcia między ukrytym przedmiotem a widocznym tłem - pozwala wzmocnić znaczenie przedmiotu albo jego otoczenia w zależności od przypisanej im roli."



Fotografia Sergiusza Sachno

Ta definicja decentryzmu stała się ideą grupy fotografików z Ostrowca Świętokrzyskiego w składzie: Mira Rewers, Marek Rachwał, Piotr Komorowski, Mirosław Araszewski, Jakub Kaczanowski, Ryszard Karczmarski, Grzegorz Gałęzia, Cezary Łutowicz, Stanisław Dunin-Borkowski, Mirosław Radomski, Artur Dziwirek, Robert Andre, Jacek Konrad-Jędrzejczak, Agnieszka Radlak, Jerzy Piątek, Andrzej Łada, Justyna Gentile - Łada i Sergiusz Sachno.
Grupa ta skoncentrowała się w sowich działaniach artystycznych na opisaniu rzeczywistości w sposób niebezpośredni, gdzie regułą stały się niedopowiedziane kształty rozmyte kolory, cienie przedmiotów a nie same przedmioty czy zgoła abstrakcyjne formy wymagające od widza refleksji i interpretacji. Dzięki temu fotografie te są śladem działania człowieczego i w tym miejscu właściwie leży wartość tej fotografii, żeby zobaczyć człowieka na którego ślad działania patrzymy na zdjęciu.



Fotografia Cezarego Łutowicza

Artyści używają tego prowokacyjnie często używają zabiegu kadrowania czy przełamywania kompozycji obcymi sobie elementami. Sporo fotografii jest czarno białych co w tym przypadku dodaje dramaturgi obrazom. Na wystawie można zobaczyć pełną rozpiętość tematów i technik używanych w grupie. Są fotografie studyjne, są aranżowane w plenerze czy we wnętrzach, bogactwo użytych środków miesza się z tematami przynosząc każdemu możliwość zatrzymania się w zabieganiu i skupienia nad refleksyjnością rzeczywistości.
kuratorem wystawy jest Janusz Kapusta



Fotografia Mirosława Araszewskiego


Wystawę można obejrzeć w ramach XIII Chopin and Friends Festiwal w Polish & Slavic Center 177 Kent Street, Brooklyn NY 11222



i więcej ...