25.02.2010

Podróż literacka przez Biblię




Od lewej poeta Cezary Dobies z swoim przyjacielem
 ilustratorem Arturem Majką
Obaj panowie mieszkają najczęściej w Paryżu należą do grupy artystów, która już nie mówi o sobie "emigracyjny artysta" a po prostu artysta, który mieszka i tworzy gdzie chce i jak mu się podoba. Jest to piękny dzień dla nas, dlatego że pojęcie artysty emigracyjnego było sztuczne i poważnie nadużywane
Tomik ten to już czwarta pozycja w dorobku młodego toruńskiego poety, który z przyjemnością mieszka od czasu do czasu w Paryżu a od czasu do czasu w rodzinnym Toruniu. Całość tomiku to 43 wiersze podzielone na trzy rozdziały. Każdy rozdział rozpoczyna się rysunkiem niezidentyfikowanej twarzy. Następnie przychodzą wiersze przeplatane rysynkami. Wiersz otwierający tomik to:

Epilog

i próżne są wszystkie słowa
choć jasne i bez tajemnic
prawdziwym głosem jest tylko

głos dzwonu - on ufa
swej mowie
zwłaszcza kiedy się waha

Filozoficzne podejście lekkie skojarzenia i łańcuchowo wynikający strumień słów to cecha wierszy w tym tomiku. Sposób pisania poety pasuje jak brakująca połowa do ilustracyjnego stylu Artura Majki. Słowo z kreską uzupełniają się w Księdze imion bardzo zgrabnie. Artur to przede wszystkim artysta malarz, ma jednak na swoim koncie kilkanaście książek zilustrowanymi swoimi pracami.
Ilustrowanie poezji to jakby pisanie wiersza obrazem. Ilustracje Artura Majki są same w sobie poetyckie wszak są rysowane bardzo malarską kreską, może nawet pędzlem. Kreska jest bardzo ekspresyjna podcieniowana lawowanym walorem czerni. Każdy rysunek ma jakoby tło które wydaje się powiększonym fragmentem głównego rysunku a jednak jest to drugi nowy rysunek w kolorze tej samej lekkiej szarości. Rysunek znakomity kreską jakoby drżącą nadaje tego wyrazu malarskiego. Zresztą Majka to malarz nie obcy zupełnie Polsce, Francji czy USA. W lutym kolejna indywidualna wystawa w znakomicie położonej w sercu paryskiej dzielnicy Maree galerii Roi Dore dwa kroki od muzeum Picassa.

W wywiadzie przeprowadzonym przez Marka Wittbrota Artur Majka na pytanie: 

Co Polaków odróżnia od innych nacji? odpowiedział:
- Polak, Niemiec, Francuz - czy tutaj można szukać różnic? Przede wszystkim liczy się stosunek do drugiego człowieka, reakcja na kogoś, kto jest obok. Wszyscy tworzymy jedno istnienie - człowieka.
Dla Artura Majki najważniejsze jest wyciągać z życia to co tylko artysta może zrozumieć, można o nim powiedzieć, że nie wybrał życia artysty a wybrał życie jako artysta.

Wiersz listopadowy poświecony Piotrowi Wliźle i ilustracja do niego, zaś po prawej ilustracja z wierszem Rzecz o "TW" poświeconym profesorowi który był kapusiem.

Paryż, styczeń 2010

Jeżeli chcesz otrzymywać info o wystawach polskich artystów zapisz się na mój E-mail list