07.09.2011

Film: Gibson, Majewski, Bruegel, Hauer, York i Rampling

PLAYDATES IN USA TO THE END OF 2011


Bilety:
Film Forum od 14 września do 27 września - KLIK 


Droga na Golgotę to tytuł obrazu Bruegela z 1564 roku. Tytuł filmu Majewskiego to Młyn i Krzyż z 2011 roku. Premiera 14 września w Film Forum.


Jest na tym obrazie taki mały "wiatrak" taki "młyn" w miejscu gdzie i F-14 by nie dostarczył zboża do przemiału, ale Majewski znalazł klucz do tego jak to przełożyć na ruchomy obraz z pełnym mistycyzmem i urokiem malarza Bruegela.


... a to jest "The" Młyn, prawie jak u Boscha, którego Majewski też się nie wstydzi i ma go w swoich videoartach do dyspozycji państwa jak pogoda dopisze.

Wygląda na to że Majewski jest spowinowacony z Bruegelem i to poważnie. Przetrzymywanie w tajemnicy wiedzy o bohaterach obrazu przez blisko 500 lat nie udało się do tej pory nikomu. Bruegel odległy kuzyn Majewskiego, ale konkretnie bliski artystycznie wydał przez Lecha tajemnicę swoich bohaterów. 
Lech Majewski to twórca magiczny i pełny magi. Jego prace i osoba to jest przygoda, to jest wydarzenie i z reguły jest nieokreślalny. Dlatego dobrze że robi filmy bo można go lepiej poznać.
oto lista kto co robi w filmie:
Michael Francis Gibson - to ten co rozumie Bruegela i współscenarzysta
Rutger Hauer - Bruegel

to jest Bruegel w wydaniu Blade Runner "have you ever ritired human by mistake?"

Michael York - przyjaciel Bruegela i kolekcjoner
Charlotte Rampling jako inspiracja Bruegelowej wersji Niepokalanej Panny Marii

Charlotte Rampling

Lech Majewski - to ten co to wszystko potrafił zebrać w całość i przetłumaczyć na język uniwersalny, co znaczy - dla tych co chcą zrozumieć i mają odwagę poświecenia czasu na refleksję. Dodatkowo współautor muzyki z Józefem Skrzekiem. 
Majewski to mózg, który atakuje, to nie są żarty zadawać się z nim w sztukę, przecież nawet takiemu Bruegelowi się nie udawało przez blisko 500 lat. Majewskiego wyobraźnia poza sferą magiczną zawsze była bliska malarskiej przestrzeni. Przecież jego pierwszy hollywoodzki scenariusz to Basquiat, bardzo udany i do dziś cieszący się ogromną popularnością.
Byłoby zupełnie ładnie obejrzeć Majewskiego film przed przybyciem na premierę The Mill and the Cross, którego formuła już ostrzega przed nowatorskim myśleniem reżysera i jego brakiem strachu przed łamaniem kanonów, stereotypów i skostniałych relacji, to jest The Garden of Earthly Delights. 
Obraz Bruegela to 500 postaci malowanych w studio z natury, pozujących zgodnie z artysty życzeniem bo tak się to malowało, ale Majewski nie maluje tego już namalowanego obrazu, on mu nadaje nowy wymiar i uzupełnia historię ludzi przedstawionych na obrazie i ich obrazowego życiorysu. 
Premiera 14 września w Film Forum, przybywajcie, oglądajcie i przyjaciół zabierajcie. To wspaniałe wydarzenie i wielki zwycięstwo artysty. Dla nas to uczta duchowa i nie tylko wszak pójdziemy po filmie do pobliskich barów na drinka. 
Jest także szansa na obejrzenie Majewskiego video-artów, ale nie jest to jeszcze potwierdzona wiadomość. Dodam jak będzie. 
Z malarską kotarą zmagało się już paru reżyserów, ale żaden do tej pory nie wymyślił podejścia tak zwycięskiego jak pan Lech Majewski. 



Bilety: KLIK
Premiera 14 września w Film Forum, przybywajcie, oglądajcie i przyjaciół zabierajcie. Tu lista nie tylko nowojorskich projekcji. KLIK
w Nowym Jorku:
od środy, 14 września do wtroku 27 września
dystrybutor filmy na USA: Kinolorber


.. i recenzja z NYT opublikowana 13 września


i więcej ...